po kilku latach dzierzawy rozstałam sie z Jasyrem.Była to całkowicie moja własna decyzja.Poprostu uznałam ze tak bedzie lepiej zarówno dla niego i dla mnie.Dla mnie bo niedługo mam mature i powinnam głównie tym się zajać a Dla niego : bo dzieki temu ze jest w swietnej formie jak na 16 letniego konia znalazł kompetentna opiekunkę,nie wrócił do łącka i nadal stoi w stajni niedaleko mojego domu pod naprawde dobrą opieką.
Ja chwilowo staram sie jak najwiecej jezdzic na roznych koniach głównie moich znajomych,luzakuje na zawodach i przedewszystkim w wiekszym niz wczesniej stopniu ucze sie.
Tak wiec zaczełam jakis tam nowy etap.
pozdrawiam was i ściskam :*
skomentuj | data: 2007-02-25 | godzina: 14:06:40 | autor: lady-hippica
Oczywiscie wtedy kiedy powinnam byc w dobrej formie jestem w zlej.Bol glowy i brzucha okropne wycienczenie organizmy,do tego stopnia ze jak wstawalam z lozka zaraz sie przewracalam ,dzis studniowka a ja sie czuje jakby ktos mnie przepuscil przez magiel.zobaczymy co tam bedzie sie dalej dzialo postaram sie pojsc do szkoly najwyzej jak sie zle poczuje to wroce.Przepraszam ze tak krotko ale ledwo palcami po klawiaturze przebieram
skomentuj | data: 2007-01-20 | godzina: 11:07:28 | autor: lady-hippica
Boże ile to czasu mineło od naszego ostatniego spotkania. Tyle sie zmieniło i tyle się jeszcze zmieni.Tak dawno tu nie pisałam,szablon sie popsuł generalnie nic ciekawego.Ale tak jakos naszła mnie ochota na napisanie czegos,wieczorem usiade pozmieniam conieco i mam nadzieje ze znajde czas na nowe notki
Hellou!!!
skomentuj | data: 2007-01-14 | godzina: 12:11:44 | autor: lady-hippica